O co „piekli” się Kościół? Czy Premier Tusk zostanie wyklęty? Może po prostu pora na zmiany?

Premier z Kardynałem ręka w rękę - to już przeszłość?
Premier z Kardynałem ręka w rękę - to już przeszłość? http://niezalezna.pl/24248-kleska-koscielnych-ugodowcow
Dlaczego biskupi, kardynałowie i kapłani niższego szczebla potępiają likwidację funduszu kościelnego? Może pora na rewizję konkordatu i jego „update”?

Gwoli wyjaśnienia –chrześcijanie różnego obrządku, w tym większość katolików to powyżej 90 % ogółu społeczeństwa. Tak przynajmniej deklarują sami obywatele.



Pod tym względem II Rzeczpospolita przedwojenna była na wskroś inna.
Żydzi, muzułmanie, luteranie i kalwini stanowili większą część społeczeństwa.
Jednak wojna, antysemityzm i niepojęta nienawiść mocno wdały się we znaki wszystkim „odmieńcom”.
Choć komunizm „żył” w Polsce przez 60 lat i wielu ludzi należało do systemowych elit mniejszego lub większego szczebla, miliony miały swojego duszpasterza i dbało o niego bez „konkordatów”.
Faktem niezaprzeczalnym jest to, że wielu księży wspierało i podnosiło na duchu pokolenia walczące o wolność.
Nie podoba mi się jednak, że hierarchowie kościoła katolickiego wypowiadają się w tonie – „należy nam się”.
Po pierwsze – więcej pokory!
Po drugie – kiedy będzie dosyć?

Dostali tyle zadośćuczynienia od państwa na ile było stać naszą umęczoną ojczyznę i więcej nie będzie – z pustego i król Salomon nie naleje.

Jest kilka kwestii zupełnie ze sobą niezwiązanych a jednak sumowanych w postaci kwot w milionach złotych.
Fundusz kościelny, pensje dla księży za naukę religii, środki na odbudowę świątyń i renowację zabytków. Po cóż mieszać zupełnie nie związane ze sobą kwestie.

Po pierwsze - nauczyciel religii jeśli jest zatrudniony w szkole, to nie ważne czy to ksiądz czy katecheta, należy mu się pensja tak samo jak nauczycielowi od chemii.

Po drugie – renowacja zabytków to bardzo ważna kwestia i tutaj wydaję się być bezdyskusyjna, dzieła sztuki muszą być zadbane i koniec kropka.

Po trzecie i najbardziej "krzykliwe" - Fundusz kościelny to relikt przeszłości nieudolnego systemu (1950r – PRL) i chyba pora to zrewidować. U swego założenia, ma wspierać wszystkie związki wyznaniowe i dobrze. Jednak pora na nie „szacowanie” kwot dotacji na związków wyznaniowych bo Polski jako Państwa, nie stać na „gdybanie” ile jest potrzebne. Lubimy kopiować rozwiązania od krajów tj. Niemcy, Francja czy choćby kraje Skandynawskie.
Dajmy każdemu zdecydować osobiście i kwotowo, czy wesprze z własnego przekonania i woli związek wyznaniowy. To jak wspieranie organizacji pozarządowych. Trzeba to zrobić świadomie i dobrowolnie. Mówienie, że to inwigilacja w sferę prywatną i wtedy rząd się dowie kto jest wierzący a kto nie.

BEZ PARANOI PROSZĘ !! – Gdyby rząd chciał inwigilować i ingerować w to kto jest wierzący a kto nie, byliby tajni agenci na mszach w Niedzielę i spisywali, że np. Pan Stachów chodzi na mszę na 11 do małego kościółka w miejscowości X. siedzi w ławce z tym i tamtym.

Odliczenie 0,3% podatku to proste rozwiązanie. Nasz rząd nie chce bawić się w wymyślanie i lubi kopiować, po prostu robi najmniej bolesną „kalkę”.
W czasach kiedy liczy się każdy grosz i wszystko drożeje – my – zwykli ludzie chcemy przejrzystości relacji Państwo – Kościół.
---------
"Offtopic"
---------
Osobną kwestią jest TV Trwam i to, że „nie dostali się” na multipleks. To dla mnie niedopuszczalne. Nie jestem zwolennikiem o. Rydzyka i dla mnie to antysemita bez odwagi do rzeczowej dyskusji, bo krzyczeć potrafi każdy, ale rozmawiać już nie.

Powinien być zrobiony ranking oglądalności i zasięgu odbiorców i na jego podstawie powinny być przydzielane kanały. Jeśli telewizja jest o zasięgu krajowym, ma swoich odbiorców w dużej liczbie, to należy im się pasmo.

Zablokujmy w takim razie wszystkie kanały bo każda jest choćby odrobinę stronnicza.

To POWINNO być naprawione.

Kto zechce - będzie oglądał, a kto nie będzie chciał to po prostu przełączy kanał.
Trwa ładowanie komentarzy...